KONTAKT
follow me on facebook





















Spotkania i prezentacje

Prezentacje multimedialne o Kostaryce dla szkół, firm oraz grup indywidualnych. Ogólne oraz tematyczne na zamówienie. Zapytania lub rezerwacje prosimy kierować na adres
kostaryka1988@poczta.onet.pl


http://rafalcezarypiechocinski.vg1.pl


 

O BIELSKU-BIAŁEJ OPTYMISTYCZNIE


BIELSKO-BIAŁA CZYLI IDEALNE MAŁŻEŃSTWO Z KUNSZTOWNYM ARCHITEKTONICZNYM POSAGIEM

Bielsko i Biała połączyły się w jeden twór w 1951 roku, w tym samym kiedy Warszawa była bardzo głodna i wchłonęła wiele dzielnic i osiedli typu Imielin czy Natolin. Zawsze wydawało mi się, że to Bielsko jest ważniejsze i bardziej znane, a Biała to tak trochę doklejona na doczepkę. Nieco podobnie jak z Kędzierzynem-Koźlem, gdzie to na Kędzierzyn zawsze stawiałem jako dominantę.

W Bielsku-Białej bywałem trzykrotnie i dopiero za ostatnim razem przemontowałem moją wizję miasta i doceniłem Białą. Dzisiaj uważam obie części za równie znaczące i równie ładne. Czemu? Ponieważ poodkrywałem szereg zabytków, które dotychczas były schowane i nie za bardzo eksponowane czy opisywane we wszelkiego rodzaju wydawnictwach.

Z miastem mam dziwne skojarzenia. Pierwszy raz gdy do niego zawitałem (2008 rok) zapamiętałem deszcze i ogromną ilość… dżdżownic. Nigdy więcej i nigdzie nie widziałem takiej ilości tych skąposzczetów. Brudno-różowe polskie anakondy okupowały chodniki w takiej gęstości, że trudno było iść by nie nadepnąć. Były dosłownie wszędzie i nie mogę wytłumaczyć tego zjawiska. Przecież zazwyczaj po deszczach nie widać ich na płytkach. Prawdziwa zagadka.

Podczas pierwszych wypraw byłem pod wrażeniem gór i widoczków, bardzo podobały mi się osiedla na skarpach i wzniesieniach. To w Bielsku-Białej pierwszy raz zobaczyłem ekrany dźwiękowe i zastanawiałem się czemu namalowane są na nich ptaki.

Podobały mi się osiedla z nazwami typu Sarni Stok lub Straconka, ale największą moją uwagę wzbudzały domki z trójkątnymi dachami, charakterystyczne dla obiektów wczasowych w np. Bieszczadach. Niektóre miały taką formę kilkupiętrową i najczęściej znajdowały się w bardziej peryferyjnych dzielnicach.

Zacznę może od największego hitu Bielska-Białej czyli ratusza. Właśnie m.in. on sprawił, że doceniłem Białą. Znajduje się nie jakby się mogło wydawać na rynku w Bielsku tylko lekko na uboczu w pobliżu ryneczku w Białej. Swoją architektoniczną zbroją dosłownie powala przyjezdnego. Mój znajomy do dzisiaj twierdzi, że jest to jego zdaniem najpiękniejszy ratusz w Polsce porównywany do hamburskiego. Jest ogromny, niesymetryczny, kamienny i z całą gamą sterczyn, wieżyczek i przypór. Neorenesansowy, a wzniesiono go w latach 1895-1897. Prawdę pisząc wygląda na dużo starszy obiekt.

W konkursie na projekt ratusza brano pod uwagę czy struktura posiada wieżę. Dzięki temu z dwóch największych rywalizujących planów, wygrał obecny. Wieża ratusza jest pięknie ozdobiona, nakryta cebulastym hełmem z galeryjką. Zawiera też loggię widokową i narożne wykusze. Przypomina swym wyglądem zamek. W 1991 roku wymieniono zabytkowy zegar zastępując go nowych elektronicznym. Starego zaś nie zmarnowano i zabezpieczono w muzeum. Walory ratusza docenili też rosyjscy organizatorzy Eurowizji w 2009 roku, którzy w przygotowywanej pocztówce o Polsce wpletli jego zdjęcie w krótką opowieść o kraju.

Z Bielsko-Białą kojarzy mi się też wokalistka zespołu Blue Cafe Dominika Gawęda, która do dzisiaj ma tam rodzinę. Pamiętam program, gdzie oprowadzała widzów po swoim mieście i szkołach w których się uczyła. Bielsko-Biała to oczywiście też bajki i Wytwórnia Filmów Rysunkowych. To tu powstawały dobranocki które w latach 80-tych znało każde dziecko. Ma to odzwierciedlenie w atrakcjach miasta bowiem w dwóch miejscach osobno ustawione są brązowe figury Bolka i Lolka oraz Reksia. Ten drugi zlokalizowany jest u zbiegu ulic 11 Listopada i Stojałowskiego, w sąsiedztwie fontanny wybijającej wodę z podziemnych tryskawek i nie jest otoczony żadnym kielichem. Bolek i Lolek natomiast przycupnęli na skwerku przy ulicy Mostowej, przed największą galerią miasta Sferą. Sama galeria jest wielkim molochem i odznacza się w kilku miejscach wtopieniami w strukturę fasady starych kamienic, które wyglądają tak jakby były nowe.

Miasto kojarzy mi się też z Teatrem Lalek Banialuka. To dlatego, że mój rodzinny Słupsk teatrem lalek stoi i często gościł na swoich ulicach lalkarzy z BB. Na pewno wielu osobom Bielsko-Biała kojarzy się też z Fabryką Samochodów Małolitrażowych. To z niej wyjeżdżało dużo małych Fiatów 126p i Syren. Brakuje takiego symbolu w postaci pomnika, chociażby na wzór Starachowic, gdzie na jednym z rond stoi dumnie produkowany tam niegdyś Star.

Przez długie lata w zajezdni MZK znajdowała się galeryjka z trzema starymi tramwajami. Tak, po torowiskach Bielska-Białej też szurały tramwaje. (Ich ślad znajduje się w postaci krótkiego odcinka torów przed dworcem). Były plany by stworzyć tam muzeum i uwypuklić zachowane szynowe pojazdy, jednak potem zostały one przeniesione w inne miejsce. Jeśli o komunikację chodzi to miasto wyróżnia się do dzisiaj największą ilością czynnych przegubowych Ikarusów. Na czas pisania tego felietonu po ulicach wciąż poruszał się ich tabun w ilości 29 sztuk. Nigdzie indziej nie ma już takich obrazków. Co ciekawe autobusy z tego miasta słynął z zadbania. Nie można uświadczyć połatanych blach czy podmalowań na karoseriach. Baza zaś w latach zerowych XXI wieku wyglądała na bardzo nowoczesną jakby świeżo oddaną gdzieś na Zachodzie Europy.

Jako, że o nietypowych pomnikach było już wspomniane, to miasto wyróżnia się jeszcze jednym. Jedynym w Polsce poświęconym Martinowi Lutrowi. Ma 2,5 metra wysokości. Postawiony w 1900 roku zlokalizowany jest przed kościołem ewangelickim pod wezwaniem Zbawiciela (ul. Marcina Lutra 12). Niedaleko od niego znajduje się jedyny w mieście skrawek murów obronnych które wyglądają trochę jak mur ulicznej posesji.

Trzeba przyznać, że Bielsko-Biała ma okazałe, wypasione kamienice. Dwa rodzaje. Jeden z nich to budynki reprezentacyjne w których mieściły się urzędy publiczne, szkoły ale też czasami będące zwykłymi masywnymi domami. Ich cały sznurek znajduje się wzdłuż ulicy 3 Maja. Odznaczają się wysokimi fundamentami i mocno zaakcentowanymi ozdobami. Partery tam są jak pierwsze piętra w normalnych kamienicach. Z racji usytuowania blisko ruchliwej arterii wszystkie są poszarzałe i wręcz poplamione czernią co jeszcze bardziej nadaje im monumentalności.

Drugi rodzaj kamienic to wątłe budynki ze Starówki, o różnych kształtach i formach. Niekiedy w tak ciasnych zaułkach, że trudno im się przypatrzeć lub zrobić zdjęcie. Starówka miasta ma pełno ukrytych schodków, przewężeń i zakamarków. Przypomina trochę włoskie miasta gdzie ludzie wywieszają pranie lub trzymają poduszki na parapetach. Pełno w nich jest parterowych knajpek, stoliczków na zewnątrz i kelnerów biegających od kuchni do klientów.

Mam wrażenie, że sercem miasta nie jest rynek ale przezywany Pigalem plac Bolesława Chrobrego. Stanowi coś na zasadzie okna lub estrady, gdzie skupia się życie mieszkańców. Tam odbywają się koncerty, zgrupowania miejskie i tam często przesiaduje się by widzieć co dzieje się poniżej na tle pięknych architektonicznie krajobrazów. A widać stamtąd wiele bo i eklektyczny zamek Sułkowskich (największa i najstarsza budowla miasta) i zabytkowy bank i najważniejsze skrzyżowanie z ulicznymi mackami Białej (ul. Wzgórze) gdzie przycupnęła willa Patria z 1889 roku. Pełno jest schodów, wysokich murków z ławkami oraz skarp. Jest też fontanna z trzema nagimi dziecięcymi antałkami, które zraszane są wodną mżawką. Tu też znajduje się najstarsza kamienica w mieście (Kałuży) z II połowy XVIII wieku. Jest mocno puszysta, piętrowa i ma nadgryzioną jak jabłko attykę. Obok usytuowane jest bielskie akwarium (oszklony budynek z witrażem panoramy miasta) i modernistyczny gmach banku z piaskowca.

Rynek bielski ma szereg zabytkowych kamieniczek z których wiele ma zamurowane podcienia po historycznych pożarach. Zazwyczaj są niskie, piętrowe lub dwupiętrowe ale na ich tle wyróżnia się jedna będąca przerostem - istna koszykarka wśród kamienic, 5-kondygnacyjna z wyrytą datą „1912”. Dawniej mieściły się w niej starostwo powiatowe, komisariat policji i muzeum miejskie. Na rynku znajduje się tylko kilka niesymetrycznie posadzonych drzew, do tego centralną część zajmuje fontanna z rzeźbą Neptuna i wypływającym z niej 15-metrowym kanałem. Jest też inny rzeźbiony mieszkaniec w postaci św. Jana Nepomucena. Gratką są pokryte szkłem pancernym dwie odkrywki archeologiczne skrywające resztki wagi miejskiej i studni.

Co ciekawe mieszkańcy Bielska-Białej są jedynymi jakich spotkałem którzy nie zrażali się utratą przez ich miasto statusu miasta wojewódzkiego i nadal twierdzili, że świetnie się rozwija i że jest lokalną aglomeracją. To rzadkie bowiem zazwyczaj mieszczanie z rejonów zdegradowanych administracyjnie wypowiadali się bardzo źle o tym co dzieje się w ich grodach po 1998 roku. Bielszczanie odwrotnie. Tutaj spotykałem zawsze zdania o rozwoju i dobrym znaczeniu ich miejscowości.

Moją ulubioną kamienicą w mieście jest Kamienica pod Żabami (ul. Łukowa 12). Nazwa wzięła się od ustawionych nad jednym z wejść dwóch żab w surdutach. Obie siedzą ze spuszczonymi nogami, jedna gra na mandolinie, a druga pali faję. Pomiędzy nimi położona jest beczułka z wygrawerowaną datą 1795. Prócz nich na murach uwiecznione są jeszcze inne stwory, mianowicie wielkie chrabąszcze. Sama kamienica to architektoniczny gargamel. 5-kondygnacyjna, narożna wieża nakryta jest namiotowym dachem, a z narożnika wystaje półokrągła nieproporcjonalnie mała wykusza. Cała szata budynku to mnóstwo ozdób, detali i doklejonych dodatków. Okna każdej kondygnacji ujęte są w innego rodzaju opaski oraz przykryte inną formą naczółków. Gdyby w Polsce był konkurs na najbardziej dziwne stare kamienice bez wątpienia ta zajęłaby miejsce na pudle.

Mam też ulubiony budynek nowoczesny. To tzw. „okrąglak” przy ulicy Bohaterów Warszawy 1. Przypomina trochę ustecki blok przy placu Dąbrowskiego. Wysoki, 7-kondygnacyjny, zagięty i widziany z wielu miejsc może służyć za punkt orientacyjny. Jego kształt wymogła poniekąd rzeka Biała, a dokładniej jej zakole. Bryłę postawiono w 1937 roku. Fajne w niej jest to, że gdybym miał określać wiek to wymieniałbym lata 60-te. To przykład na to, że przed wojną wznoszono takie nowoczesne budynki które wizualnie kojarzyć mogą się dopiero z latami mocno późniejszymi. Okres wojenny zawsze jawił mi się z zabytkowymi kamienicami, nigdy z zalążkami bloków jakie znałem z epoki komunizmu.

Bielsko-Biała ma też ciekawostkę ruchu drogowego. W dzielnicy Aleksandrowice oddane do użytku w 2005 roku rondo Hulanka jest jedynym rondem na świecie na którym można skręcać w lewo i na którym pierwszeństwo przejazdu zależy od kierunku.

Miasto ma kościół bez własnego zdania, zmienny w nastrojach i zawierający w sobie niemal wszystkie style architektoniczne od gotyku po modernizm. Chodzi o kościół św. Mikołaja przy placu o tej samej nazwie. Wybudowany w latach 1443-1447 ma masywny kamienny gotycki dół na którym osadzona jest górna część jakby ktoś dorobił ją z klocków lego. Jest lekka i wiotka w kształcie. Wystająca z fasady wysoka wieża projektowana była na początku XX wieku na wzór dzwonnicy św. Marka w Wenecji. Kościół ten to też świątynia z fochami. Gdy się denerwuje zdarza się jej nasyłać gromy. Jeden taki w 1750 roku dosłownie stopił jej dzwon i zegar.

W Białej jest też późnobarokowy kościół Opatrzności Bożej (pl. Opatrzności Bożej 19) z niezwykłą amboną. Wyrzeźbiona jest w stylu rokoko na kształt łodzi. Fasada budynku ma dwie piękne wieże z hełmami i latarenkami. Ozdobiona jest łukowymi oknami z opaskami i tłustymi naczółkami.




KONTAKT

ENCYKLOPEDIA
OD A PRZEZ Ł DO Ż

Geografia
Parki narodowe
Historia
Kalendarium
Ciekawostki
Fauna i flora
Miasta
Prowincje
Osobistości
Wydarzenia


WYDARZENIA W POSZCZEGÓLNYCH KRAJACH

Kostaryka
Belize
Salwador
Honduras
Gwatemala
Panama
Nikaragua

Saint Lucia
Dominika

Gwinea Równikowa
Wyspy Świętego Tomasza i Książęca
Gabon
Gwinea-Bissau

Bhutan


LINKI O KOSTARYCE POSZATKOWANE TEMATYCZNIE

Wiadomości
Portale
Instytucje
Przyroda
Galerie zdjęć
Mapy
Szkolnictwo
Kultura i sztuka
Historia
Miejscowości
Kostarykanie
Autobusy
Książki
Facebook
Pobyt stały, wizy
Hotele
Turystyka
Inne


San Jose - stolica Kostaryki

Wulkany Republiki Kostaryki

Biografie prezydentów Kostaryki

Encyklopedia Republiki Kostaryki

Rezerwat Biologiczny Hitoy-Cerere

Wulkan Tenorio - najmniej znany stożek Kostaryki.

Galeria kostarykańskich widoków

Prawie wszystko o bananach Kostaryki.

Polska - Kostaryka, wzajemne powiązania.


Wizy, bezpieczeństwo, szczepienia zwierząt, własnoć prywatna, pobyt stały, emigracja


Ponad 1.000 wiadomości z Kostaryki podzielonych na 160 grup tematycznych.







ARTYKUŁY I WYWIADY O KOSTARYCE

„Polak zakochany w Kostaryce” - Artykuł z kostarykańskiego portalu pocketcultures.com

„Ticos don`t be sad” – Artykuł z kostarykańskiego głównego dziennika La Nacion

„Necesitamos mas ticos asi!!!” – Artykuł z kostarykańskiego głównego dziennika La Nacion

„Pasión a primera vista” – Artykuł z kostarykańskiego głównego dziennika La Nacion. Kolorowy dodatek specjalny na Święto Niepodległości. Okładka i kilkustronicowy wywiad.

„Wyspa piratów” - Artykuł z Geozety "

„Kostaryka - klejnot Ameryki” - Artykuł z Geozety

„Świat środkowoamerykańskich orchidei” - Artykuł z Geozety

„Don Pepe” - Artykuł na portalu lewica.pl

„Kostaryka” - Artykuł w Gazecie Wyborczej

Wywiad na blogu „Turkusowy tropik”

Wywiad na blogu „Opis rzeczywistości” - „Historia, nauka, lokalny patriotyzm i… koktajl z tęsknoty dla szczęśliwców”


RECENZJE KSIĄŻEK

Janusz Piechociński o książce „Pasażerskie krążowniki (i ich historia) na ulicach Słupska – 100-tysięcznej stolicy Pomorza Środkowego”

Artykuł o słupskich nowościach wydawniczych „Pasażerskie krążowniki (i ich historia) na ulicach Słupska – 100-tysięcznej stolicy Pomorza Środkowego”

Książka o autobusach w Stołecznym Magazynie Policyjnym


AUTOBUSY

„Na pierwszy autobus zbierałem 10 lat” - Artykuł z gazety wyborczej

„W Słupsku może powstać muzeum autobusów” - Artykuł dla Strefy biznesu

Przytulisko Pasażerskich Krążowników „Autobusy na emeryturze”

Galeria wszystkich autobusów projektu „Autobusy na emeryturze”

Artykuł o stanie technicznym autobusów oraz historie ich zakupów


GRUDZIĄDZ

Regiopedia

Grudziądz okiem słupszczanina

Galeria Grudziądza, Tarnobrzega, Sieradza, Piły, Rybnika itd...

 
 
© 1998-2016; SŁUPSK; Rafał Cezary Piechociński