KONTAKT
follow me on facebook





















Spotkania i prezentacje

Prezentacje multimedialne o Kostaryce dla szkół, firm oraz grup indywidualnych. Ogólne oraz tematyczne na zamówienie. Zapytania lub rezerwacje prosimy kierować na adres
kostaryka1988@poczta.onet.pl


http://rafalcezarypiechocinski.vg1.pl


 

O SIEDLCACH OPTYMISTYCZNIE


SIEDLCE SKAŁY METAMORFICZNE POLSKIEJ ARCHITEKTURY

Siedlce… co napisać o Siedlcach… Nie wiem czemu ale za każdym razem jak tam jestem wydają mi się puste, ciche i chłodne. Mimo, że bywałem tam latem. Nie potrafię napisać czy to jest ich plus czy minus. Na pewno jest to stan który jest charakterystyczny dla tylko tego miasta. Trochę intrygujący.

Największym miłym skojarzeniem z Siedlcami jest to, że to również siedziba byłej Wyższej Szkoły Pedagogicznej, takiej samej jaka przed przekształceniami była w Słupsku. Pamiętam, że z 10 lat temu byli u nas przedstawiciele tej placówki i rozdawali foldery reklamowe o mieście. W grubej, ładnie wydanej nowoczesnej i świecącej teczce były broszury z głównymi atrakcjami. Miałem też do Siedlec delegację z pracy, właśnie na uczelnię która urzekła mnie parkiem mogącym być porównanym do warszawskich Łazienek. Nadzieniem w nim jest zabytkowy Pałac Ogińskich.

Siedlce to taka bajadera planistyczna. Tak jakby dziecko miało ułożone tematycznie drewniane miasto i nagle woła go z drugiego pokoju mama i każe w pośpiechu zgarniać klocki na jedną kupkę. Potem na drugi dzień nie pamięta jak stały i układa je ponownie na dywanie tak jak leci. Siedlce to taki miejski geomorfolog gdzie nie można stwierdzić jaki charakter ma dane osiedle. Wszystko jest zaburzone i pofałdowane, tak że warstwy które powinny być wewnątrz mapowego ciasta tu nagle wypiętrzają się na obrzeża.

Trzeba przyznać, że Siedlce mają i ambicję i tupet i pewność siebie. Żadno inne miasto tej wielkości tak twardo nie broniło statusu swojej wojewódzkości jak one i żadno inne miasto nie agitowało po fakcie by uczynić je dodatkowym 17 miastem wojewódzkim. Mimo, że doczołgało się do 80.000 mieszkańców i w kolejce po wojewódzką zapomogę stało przed nim co najmniej kilkadziesiąt innych nawet trzykrotnie większych ośrodków.

W Siedlcach są bardzo ładne kolory autobusów. Po szachownicowej siatce ulic krążą prawdziwe błękitki. Nawet gdy kursowały stare Ikarusy i Jelcze, ich kolory nadawały im nowoczesnego i miłego wyglądu. Nie raziły tak bardzo spawania, łatki i wykwity rdzy.

Miasto może też kojarzyć się z jeszcze jednym motywem związanym z kolorem niebieskim. Od wydarzenia pod Siedlcami wzięło się kilka lat temu powiedzenie „niebieskie taksówki”. Odnosiło się do nielegalnego wykorzystywania przez policję służbowych radiowozów do odwożenia tzw. grubych ryb. Pod koniec 2007 roku w wyniku buty przełożonych dwoje funkcjonariuszy straciło życie wracając z Siedlec po odwiezieniu prominentnego funkcjonariusza. Ich samochód wpadł w poślizg i dopiero po kilku dniach wyłowiono go z przyszosowego stawu.

Chyba każde miasto chciałoby mieć swoje nazwy w innych miejscowościach, a Siedlce mają ten przywilej bowiem w Gdańsku cała dzielnica nosi taką samą nazwę ! Jest też terenem z podobno najniższą zanotowaną temperaturą w Polsce. Było to 11.I.1940 roku, kiedy słupek rtęci opadł na termometrze do wartości minus 41 °C.

Ale za to… Siedlce nie mają dobrze wykształconego rynku. W zasadzie sercem miasta może być miejsce gdzie znajduje się były ratusz zwany Jackiem (ul. Piłsudskiego 1). Budowla pręży się na środku parceli umorusana dookoła drzewkami i krzewami. Ma kilka wejść o różnych funkcjach. Jest galeria, jest ratusz, jest Muzeum Regionalne. Ma też rozsiane zabawki w postaci armat i żelaznych elementów militarnych. W Muzeum są takie ciekawe eksponaty jak rakiety niemieckie V2. Obok znajduje się stary budynek Odwachu gdzie kiedyś znajdowały się wagi miejskie, a obecnie biblioteka. Przy chodniku ustawiona jest ławeczka Stefana Żeromskiego.

Wystająca z „jackowego” dachu wieża zakończona jest czterobocznym czepcem z hełmem na którym stoi atleta z globusem. To właśnie od imienia lokaja który miał być modelem rzeźby wzięła się nazwa Jacek. Ma się wrażenie, że dominantą tej budowli jest właśnie wieża wokół które rozciągają się polipy w postaci parterowych lub piętrowych budyneczków. Mimo, że wszystkie łączą się w jeden cały obwarzanek to wydają się jakby jej satelitowały.

Kolegą Jacka jest kościół św. Stanisława Biskupa (ul. Floriańska 3). Ulokowany jest za przepierzeniem z wysokich drzew i bardzo masowo odwiedzany przez wiernych i swoich fanów. To co w Siedlcach najbardziej rzuciło mi się w oczy oglądając jej kościoły to to, że wierni zbierali się na mszy również na zewnątrz świątyń i z głośników słuchali homilii. Nie rzuciło mi się to w oczy w innym mieście. Ludzki tłum wylewał się z głównego wejścia i mimo że na ulicy pomiędzy jej odgłosami, w skupieniu i bez odbębniania wysłuchiwał tego co mówi ksiądz.

Wspomniany kościół jest dziwny. Z jednej strony zabytkowy, sprawiający wrażenie mocno historycznego, z drugiej ma wokół siebie elementy kompletnie niepasujące. Trochę taki sakralny bezguściarz który nie potrafił dopasować sobie kościelnej odzieży. Jego główna bryła jest wyśmienita - jednonawowa, zgrabna nawet z bardzo apetycznymi wcięciami w fasadzie tak jakby ktoś dekorował szpachlą świeży cement który zaraz potem zastygł w wyraźnych pociągnięciach packi. Jego budowę ukończono w 1749 roku ale… znajduje się przy nim cementowa kanciasta dzwonnica która z napisem Polska Golgota Wschodu bardziej pasuje na dzwonnicę w nowoczesnym kościele niż w takim budynku z tradycjami.

Druga kościelna piękność to czerwono ceglana neogotycka katedra Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny z 1912 roku. Ma dwie wysokie wieże co nadaje jej wizerunek zadziornego koziorożca. Mimo, że to katedra to schowana jest między śródmiejskie uliczki tak jakoś bez oprawy. Gdyby nie jej gabaryty które wystają znad dachów domów trudno byłoby się zorientować gdzie można jej szukać. Najbardziej urzekły mnie w niej kolorowe witraże. W 1999 roku odwiedził ją Jan Paweł II.

W tej kryjówce siedleckich zabytków chowa się też budynek poczty z 1828 roku (ul. Piłsudskiego 2). Klasycystyczny kremowy budynek przeorany 4 wysokimi na całą jego wysokość jońskimi kolumnami. Wsparty jest na nich trójkątny tympanon oraz widnieje dużych rozmiarów napis POCZTA. Budowla jest piętrowa i ma karbowany parter.

Dla mnie najwspanialszą budowlą miasta jest barokowa kamienica przy ulicy Floriańskiej 5. Narożna, szarawa z przepięknymi zdobieniami noszącymi ślady zapożyczeń z renesansu i klasycyzmu. Nie jest złota ani nie ma detali które mogłyby zaskoczyć konesera architektury ale dla mnie ma w sobie coś z wyjątkowości. Zdecydowanie jest to perełka Siedlec. Dwupiętrowa z mieszkalnym poddaszem ma ścięty w zwieńczeniu narożny hełm. Przypomina mi Kamienicę Ortiz w kostarykańskim San Jose. Gdyby Siedlce miały z 10 takich kamienic chełpiłyby się pięknym śródmieściem. Niestety takiej klasy jest tam tylko jedna. Nie ma konkurencji. Nie oznacza to, że miasto nie ma też innych ładnych budowli. Najczęściej jednak są dużo mniejszych rozmiarów i cenne w innej kategorii architektonicznej.

Trochę podobne jest do niej Liceum Ogólnokształcące nr 1. Jego bryła jest trzykondygnacyjna ze ściętym narożem, boniowanym parterem, guzkowym fryzem i co najbardziej charakterystyczne z tralkową zabudowaną attyką na zwieńczeniu. Innym podobnie pięknym budynkiem użyteczności publicznej jest wzniesiona w 1924 roku konstrukcja niegdysiejszego Narodowego Banku Polskiego (ul. Piłsudskiego 70). Budowla ma zaokrąglone naroże na którym znajduje się guzikowy czop z płasko kopulastym zadaszeniem. Ma grube masywne potężnie karbowane ryzality i nad wielkimi otworami bramnymi trzy półokrągłe okna. Wejście główne poprzedzone jest niskimi schodkami zaakcentowanymi dwoma betonowymi kulami. Swoją strukturą przypomina trochę zagięty statek podwodny z małymi w stosunku do masy okienkami lub grzybek na pulpicie jurorów programu Voice of Poland.

Jest jeszcze w Siedlcach szkrab czyli pochodząca z końca XIX wieku parterowa kamieniczka z dobrze wyodrębnioną lukarną piętra (ul. Sienkiewicza 33). Krótka w fasadzie, wolnostojąca i maciupeńka przy sąsiednich betonowych koleżankach. Odznacza się wiotkim niemal ażurowym balkonikiem z cienkich pręcików i ozdobnymi łezkowymi przyporami rzeźbionymi niczym haft na serwecie. Spore oczodoły okienne zostały zaślepione deskami. Każdy z nich ukoronowany jest częściową trójkątną lub półkolistą opaską. Idąc ulicą od razu widać że to świadek przyszłości ledwo dyszący życiem ale chyba reanimowany i z podtrzymywanymi funkcjami życiowymi pod kroplówką.

W miejskiej karuzeli odgłosów jest miejsce w którym szeleszczą listowiem 200–letnie drzewa pomniki przyrody. To park Aleksandria który powstały w 1783 roku był projektowany na wzór włoski lub sentymentalny. W swoich złotych czasach upstrzony był parkowymi gadżetami w formie oranżerii, domków, wiatraków, grot i altan. Wokół wysepek ciągnęły się kanały po których mieszkańcy pływali łódkami. Swego czasu funkcjonowało tam nawet mini ZOO. Od 2013 roku ustawiony jest w nim pomnik łosia.

Przy ulicy Starowiejskiej znajduje się klasycystyczna wzniesiona w 1791 roku kaplica pw. Św. Krzyża. Jest malutka o zaokrąglonych ścianach i zadaszeniu. Posiada pancerz w postaci czterostronnych kolumnowych wejść. Tak jak w muzyce są gwiazdy jednego przeboju tak i w architekturze nie brakuje przykładów takich sytuacji.Jej projektantem był Zygmunt Vogl którego jest ona jedynym znanym dziełem.

Siedlce odwiedzali kiedyś królowie. W 1783 roku swoją wizytę zapowiedział Stanisław August Poniatowski. Dlatego wpływowa rodzina Ogińskich postanowiła o wzniesieniu na jego drodze specjalnej kolumny w stylu barokowym która miała mu wskazać kierunek do ich pałacu. U wylotu ulicy Asłanowicza stanowi ją wielka gruba okrągła kłoda na postumencie na której umieszczony jest mały metalowy krzyż. Podobna kolumnowa struktura znajduje się przed siedleckim „Jackiem” gdzie na grubej „parówce” usadowione jest popiersie Tadeusza Kościuszki. Marmurowy paluch wznosi się na trzech ustawionych jedna na drugiej kwadratowych kostkach betonu.

Siedlce mają też swojego skarabeusza. To nowoczesny kościół Ducha Świętego (ul. Brzeska 27). Ma lekką fantazyjnie rozczłonowaną wieżę oraz po cztery z każdej strony trójkątno-szklane wykusze. Na przedzie i tyle posiada swoistą galeryjkę w postaci obrazów. Nad wejściem głównym na niebieskim tle namalowany jest duży wznoszący się do lotu gołąb, a z tyłu replika obrazu Matki Boskiej Jasnogórskiej.

Przed stylizowanym na klasycystyczny Urzędem Miasta znajduje się zlepione ze sobą murarską zaprawą zwałowisko kamieni otoczaków. Na szczycie hałdy w groźnej pozie z rozpostartymi skrzydłami i w pochyleniu usadowiony jest orzeł. Pomnik od 1990 roku poświęcony jest pamięci Józefa Piłsudskiego i nawiązuje do podobnego postumentu sprzed wojny.

Na ulicy Pułaskiego 65 pomiędzy bloczkami i budynkami z lat 60-tych stoi sobie pięknisia w postaci hali targowej z 1908 roku. Ma pancerz z czerwonej lakierowanej cegły i do tego białocementowe wieńce gzymsu i nadokiennej fali. Jej bok i trójkątna fasada upstrzone są imitacjami zakończonych kulkami niczym królewskie berła sterczyn. Niegdyś była to stajnia i przypomina podobną budowlę zajazdu konnego w Słupsku.

Na koniec smaczek w postaci modernistycznego budynku z 1913 roku który pierwotnie zajmowany był przez Regionalną Dyrekcję Lasów Państwowych, a potem Komendę Miejską Policji. Rozciąga się na skrzyżowaniu ulic Prusa i Poniatowskiego. Jest 4-kondygnacyjny i ma charakterystyczne ścięte naroże z szeregiem imitujących kanciaste kolumny pilastrów. Gmach przypomina przedwojenne filmy z Berlina gdzie na czarno-białych zdjęciach takie bryły były uchwycane w monumentalnych ujęciach jako instytucje państwowe.

Chociaż nie, nie jest to jeszcze koniec bo została jedna ciekawostka. W 1964 roku pod Siedlcami we wsi Kosów Lacki odnaleziono obraz sławnego malarza El Greco. Chodzi o „Ekstazę św. Franciszka” z 1580 roku. Dzieło znajduje się dzisiaj w siedleckim Muzeum Diecezjalnym. Czemu w tak dalekiej krainie znalazła się jedna z prac tego artysty nie wiadomo.




KONTAKT

ENCYKLOPEDIA
OD A PRZEZ Ł DO Ż

Geografia
Parki narodowe
Historia
Kalendarium
Ciekawostki
Fauna i flora
Miasta
Prowincje
Osobistości
Wydarzenia


WYDARZENIA W POSZCZEGÓLNYCH KRAJACH

Kostaryka
Belize
Salwador
Honduras
Gwatemala
Panama
Nikaragua

Saint Lucia
Dominika

Gwinea Równikowa
Wyspy Świętego Tomasza i Książęca
Gabon
Gwinea-Bissau

Bhutan


LINKI O KOSTARYCE POSZATKOWANE TEMATYCZNIE

Wiadomości
Portale
Instytucje
Przyroda
Galerie zdjęć
Mapy
Szkolnictwo
Kultura i sztuka
Historia
Miejscowości
Kostarykanie
Autobusy
Książki
Facebook
Pobyt stały, wizy
Hotele
Turystyka
Inne


San Jose - stolica Kostaryki

Wulkany Republiki Kostaryki

Biografie prezydentów Kostaryki

Encyklopedia Republiki Kostaryki

Rezerwat Biologiczny Hitoy-Cerere

Wulkan Tenorio - najmniej znany stożek Kostaryki.

Galeria kostarykańskich widoków

Prawie wszystko o bananach Kostaryki.

Polska - Kostaryka, wzajemne powiązania.


Wizy, bezpieczeństwo, szczepienia zwierząt, własnoć prywatna, pobyt stały, emigracja


Ponad 1.000 wiadomości z Kostaryki podzielonych na 160 grup tematycznych.







ARTYKUŁY I WYWIADY O KOSTARYCE

„Polak zakochany w Kostaryce” - Artykuł z kostarykańskiego portalu pocketcultures.com

„Ticos don`t be sad” – Artykuł z kostarykańskiego głównego dziennika La Nacion

„Necesitamos mas ticos asi!!!” – Artykuł z kostarykańskiego głównego dziennika La Nacion

„Pasión a primera vista” – Artykuł z kostarykańskiego głównego dziennika La Nacion. Kolorowy dodatek specjalny na Święto Niepodległości. Okładka i kilkustronicowy wywiad.

„Wyspa piratów” - Artykuł z Geozety "

„Kostaryka - klejnot Ameryki” - Artykuł z Geozety

„Świat środkowoamerykańskich orchidei” - Artykuł z Geozety

„Don Pepe” - Artykuł na portalu lewica.pl

„Kostaryka” - Artykuł w Gazecie Wyborczej

Wywiad na blogu „Turkusowy tropik”

Wywiad na blogu „Opis rzeczywistości” - „Historia, nauka, lokalny patriotyzm i… koktajl z tęsknoty dla szczęśliwców”


RECENZJE KSIĄŻEK

Janusz Piechociński o książce „Pasażerskie krążowniki (i ich historia) na ulicach Słupska – 100-tysięcznej stolicy Pomorza Środkowego”

Artykuł o słupskich nowościach wydawniczych „Pasażerskie krążowniki (i ich historia) na ulicach Słupska – 100-tysięcznej stolicy Pomorza Środkowego”

Książka o autobusach w Stołecznym Magazynie Policyjnym


AUTOBUSY

„Na pierwszy autobus zbierałem 10 lat” - Artykuł z gazety wyborczej

„W Słupsku może powstać muzeum autobusów” - Artykuł dla Strefy biznesu

Przytulisko Pasażerskich Krążowników „Autobusy na emeryturze”

Galeria wszystkich autobusów projektu „Autobusy na emeryturze”

Artykuł o stanie technicznym autobusów oraz historie ich zakupów


GRUDZIĄDZ

Regiopedia

Grudziądz okiem słupszczanina

Galeria Grudziądza, Tarnobrzega, Sieradza, Piły, Rybnika itd...

 
 
© 1998-2016; SŁUPSK; Rafał Cezary Piechociński